Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego większość ludzi kisi tylko ogórki czy kapustę?
Albo czy można kisić też inne warzywa lub owoce?
Czy nadawałby się one do jedzenia?

Jakiś czas temu miałem okazje poznać odpowiedzi na dwa ostatnie pytania. Pracowałem wtedy we Wrocławskiej restauracji jako pizzer, ponieważ kocham pizzę i nie dawało mi spokoju marzenie o otworzeniu własnej włoskiej restauracji.

Przez większość okresu mojego zatrudnienia w restauracji miałem okazje pracować pod okiem cenionego w Polsce szefa kuchni Arkadiusza Dziakowskiego – człowieka, który siał ferment – w każdym znaczeniu tych słów – nie chodzi tylko o ferment w kuchni, w najbardziej ruchliwe dni. Arek zaraził mnie kreatywnym myśleniem i chęcią odkrywania nowych smaków. Pamiętam dokładnie jak pierwszy raz otworzył przed nami pięciolitrowy słój z mieszanką kiszonych warzyw. Pomidory, cebula, marchew iii jarmuż… Nigdy bym nie uwierzył, gdybym nie spróbował. To na prawdę było pyszne, a zwłaszcza jarmuż, za którym szczerze mówiąc nie przepadam w żadnej innej postaci.

Po moim odejściu z restauracji zaczęliśmy wraz z żoną zgłębiać tajniki fermentacji. Kisiliśmy praktycznie wszystkie warzywa – dynię, paprykę, kalafiory, brokuły, brukselkę, pomidory, buraki i wiele innych. W związku z tym, że większość z tych wyrobów smakowała nam, naszym rodzinom i przyjaciołom postanowiliśmy otworzyć własną przetwórnie warzywną.




Mówiąc kilka słów o naszej małej „manufakturze” chciałbym przekazać kilka faktów:

  • jesteśmy młodym małżeństwem i to by było na razie wszystko o naszej kadrze pracowniczej
  • wszystkie warzywa są przez nas ręcznie myte, obierane, krojone, umieszczane w słoiku i zalewane zalewą, dlatego o konserwanty nie musicie się martwić
  • nasze wyroby kierujemy praktycznie do wszystkich, ponieważ są to produkty w 100% wegańskie
  • sztuki fermentacji warzyw i nie tylko nauczył mnie wcześniej wspomniany szef kuchni
  • naszym celem jest rozpowszechnienie kiszonych warzyw – zwłaszcza tych, których zwykle w słoiku byście nie zamknęli, a misją zbudowanie świadomości na temat tego, jak zdrowe są kiszonki

Pozostaje jeszcze brak odpowiedzi na pierwsze pytanie, które do Was skierowałem...

Czemu zawsze myśląc o kiszonkach mamy w głowach tylko kapustę i ogórki? Wiemy, że te warzywa wpisują się w naszą tradycje i świetnie smakują, ale czy nie chcielibyście odkryć nowych smaków?

Właśnie po to powstała nasza przetwórnia -  aby zaspokajać Waszą kulinarną ciekawość ze świata kiszonek!

Zarejestruj nowe konto

Posiadasz już konto?
Zaloguj się Lub Reset password